FANDOM


Pewnego czasu w szkole miałem kolega nazywał się Mariusz Frytkownica. Jego ulubionym zajęciem było robienie wpierdol. Niedawno przyszła kolej na mnie. Mariusz podszedł do mnie i zapytał:

-Zajebać ci ?

-Lubię placki-Odpowiedziałem

Nie pytałem się czy ci zajebać?-zapytał grzecznie Mariusz

-Już jadłem-odpowiedziałem

Minęła chwila po czym wykrzyczałem:

- KAKA!!!!

A Mariusz był tak grzeczny, że uderzył mnie pięścią tak mocno, że wyskoczyłem na orbitę okołoziemską. Po jej zwiedzeniu odbiłem się od księżyca i w postaci meteorytu spadłem na Mariusza. Powiedziałem:

-Hakuna matata

-Przecież to nie logiczne-wykrzyczał Mariusz

Po chwili przyleciał goryl i powiedział do Mariusza:

-Nielogiczne to jest to co zaraz zrobię

Po tym zdaniu stanął na głowę i zaklaskał pośladkami. Mariusz tak się zdziwił, że zrobił frytki, ale najgorsze, że dupą i takie chyba za brązowe. Zapytałem się Mariusza:

-Wiesz co jest żółte i nie staje?

-NIE WIEM, KURWA!!!-wykrzyczał Mariusza

-Twój kutas gruby betonie

Po czym uciekałem przed Mariuszem. Gonił mnie i gonił w życiu by tyle nie biegł ale miał tłuszcz z frytek i smarował. I w końcu dobiegłem do morza i wskoczyłem na pierwszy lepszy statek. Ale po dowiedzeniu się gdzie płynie doszedłem do przykrych wniosków bo to był statek Gdańsk-Gdańsk. Czyli płynie z Gdańska do Gdańska. Przerażony myślą co zrobi ze mną Mariusz wziąłem xboxa i telefon i wskoczyłem do beczki niestety dopłynąłem do ................... Kielc. Taaaak Kielc głównej siedziby a zarazem bazy największego gimbusa wszech czasów ....... Mariusza Frytkownicy Gimbazjusza Kielc. Kiedy podszedłem do Mariusza Frytkownicy nie poznał mnie ale nagle w przypływie emocji wykrzyknąłem:

-KAKA!!!!

To były moje ostatnie słowa w moim krótkim życiu. NIESTETY. Taaaak Mariusz Frytkownica zabrał mnie do swojej gimbazy, a potem usiadł na mnie i umar. Szkoda, że on nie ja. I tak po wielu latach mogłem mu wreszcie piernąć w twarz. Dostał ogumienia mózgowego i raka dupy. BIEDNY MARIUSZ. byłem w końcu wolny od tego dupofoba.

I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Bez Mariusza The Dupy. #KONIEC.